Pies w podróży – czyli jak przewozić pupila samochodem

Transporterka i pies

Wycieczka samochodem z psem to często duże wyzwanie dla właścicieli. Pobudzone emocjonalnie czworonogi, które szukają bliskości z człowiekiem i chcą zobaczyć, co dzieje się za wszystkimi oknami samochodu, mogą utrudniać kierowcy bezpieczne prowadzenie pojazdu. Dodatkowo zawsze podczas podróży może przytrafić się kontrola drogowa mniej wyrozumiała dla ekscytacji naszego pupila.

Dlatego przed wyjazdami urlopowymi, podróżą do rodziny czy weterynarza, warto zaplanować optymalny sposób zadbania o bezpieczeństwo pieska i swoje własne.

Prawo o przewożeniu psa samochodem

W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt, który wskazuje, że transport, przenoszenie lub przepędzanie w sposób powodujący zbędne cierpienie i stres to znęcanie się nad zwierzętami. Osobom, które dopuszczają się takich działań, zgodnie z art. 35 ust. 1a, grozi kara grzywny lub ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat.

Ta sama ustawa wskazuje również, że do wszystkich spraw, które nie zostały w niej uregulowane, należy stosować przepisy dotyczące rzeczy. Tym samym w świetle prawa pies nie jest najwspanialszym członkiem rodziny, który mocno przeżywa wyjazd i z zaciekawieniem obserwuje to, co dzieje się za oknem. W przypadku transportowania czworonoga samochodem ważne będą bowiem przepisy stosowane do przewożenia ładunku.

W związku z powyższym, w przypadku podróżowania z psem zastosowanie znajdzie art. 61 ust. 2 pkt 3 i 4 oraz ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm.). W myśl przytoczonych regulacji ładunek powinien być umieszczony w taki sposób, aby nie utrudniał kierowania pojazdem i nie ograniczał widoczności. Ponadto, ładunek powinien być zabezpieczony przed zmianą położenia w momencie wykonywania manewrów. Niezgodne z powyższym zapisem przewożenie zwierząt może skutkować grzywną od 20 do 500 zł.

Złudnie grzeczny pupil

Bardzo często wydaje nam się, że nasz psiak jest bardzo grzeczny, więc możemy puścić go swobodnie w samochodzie bez nadzoru pasażera. Niestety nawet bardzo grzeczny piesek może się czegoś wystraszyć i wskoczyć znienacka kierowcy na kolana, kierownicę lub próbować ukryć się między nogami w okolicy pedałów.

Co więcej, pies puszczony luzem w samochodzie nie jest zabezpieczony przed konsekwencjami ewentualnego wypadku. Wystarczy zderzenie, a bezbronnym pupil może uderzyć ciałem w szybę lub nawet zbić ją i wypaść poza pojazd. Istnieje też ryzyko, że podczas wypadku uderzy on bezpośrednio kierowcę lub pasażerów, co stwarza zagrożenie zarówno dla zdrowia oraz życia zwierzęcia, jak i ludzi. Najłatwiej jest to sobie uzmysłowić, oglądając tzw. crash testy, podczas których osoby niezapięte pasami często wypadają poza samochód w momencie wypadku.

Pasy lub transporterka

Dobrym rozwiązaniem jest stosowanie transporterki (klatki) lub specjalnych pasów i szelek dla zwierząt. Należy jednak podkreślić, że sama klatka również musi zostać zabezpieczona przed przemieszczaniem się wewnątrz pojazdu.

Oba rozwiązania pozwalają zabezpieczyć pupila i kontrolować jego ekscytację lub strach. Niedogodnością jest problem ze znalezieniem takich rozwiązań, które posiadałyby odpowiednie atesty i badania. Jednak dokładna analiza produktu pozwala wybrać taki, który jest optymalny pod względem wygody i bezpieczeństwa.

Właściciele większych psów posiadający samochody typu kombi, z bagażnikiem połączonym z kabiną, mogą rozważyć odpowiednie dostosowanie bagażnika do przewozu pupila. Warto zwrócić uwagę na przedmioty umieszczone w bagażniku, nie mogą one bowiem zagrażać zdrowiu psa. Ich przemieszczanie się podczas podróży lub ewentualnej kolizji może stanowić duże niebezpieczeństwo dla czworonoga. Niestety rozwiązanie to stwarza największe zagrożenie dla pieska w przypadku popularnych stłuczek, gdy inny samochód wjeżdża wprost w bagażnik.

W każdym przypadku należy pamiętać, aby klatka czy transportera kojarzyły się pieskowi z komfortem i bezpieczeństwem. Powinna ona być wyposażona w ulubiony kocyk lub matę, mogą znaleźć się w niej zabawki, z którymi pies czuje się dobrze. W przypadku mocnego słońca można stosować specjalne siatki i okrywki na okno chroniące przed mocnym światłem. Przewożąc psa na tylnym siedzeniu można również zastosować kratki oddzielające przód od tyłu, a na tapicerkę wyłożyć maty chroniące przed zabrudzeniem.

Warto wspomnieć, że kierowcy mogą na szybie przykleić naklejki z informacją, że transportują w środku psa. Dzięki temu w przypadku ewentualnej kolizji, osoby pomagające rannym będą poinformowane, że powinny szukać w pojeździe również pieska. Może to uratować życie pupilowi, który zostanie ranny w wypadku.

Podróżowanie to przyjemność

Warto pamiętać, że piesek musi nauczyć się podróżowania ze swoją rodziną. Na początku powinien on zapoznać się z klatką, jeżeli to w niej będzie przewożony. Transportera powinna kojarzyć się pupilowi z bezpiecznym miejscem. Używanie jej jedynie w przypadku wizyt u weterynarza szybko spowoduje, że nasz pupil przestanie darzyć ją sympatią i zacznie jej unikać. To w konsekwencji stwarza ogromne problemy, a wciskanie psa na siłę do wnętrza będzie tylko pogłębiać jego awersję.

Dlatego w pierwszej kolejności należy delikatnie zachęcać psa do wejścia do wnętrza klatki. Można wyłożyć jego ulubione smakołyki w środku transporterami i poczekać aż pupil sam zdecyduje się wejść. Na początku nie należy zamykać drzwiczek. Niech piesek czuje się bezpiecznie i ma możliwość wyjścia, gdyby poczuł się nieswojo. Po pewnym czasie, gdy już przekona się, że miejsce jest bezpieczne i miłe, można zacząć wychodzić z nim na spacery, zabierając go w transporterce. Dzięki temu szybko skojarzy wejście do niej z przyjemny wyjściem na zewnątrz.

W dalszej kolejności należy umieszczać transporterkę w samochodzie. Można podawać pieskowi smakołyki, aby oswoił się z nową sytuacją. W domu natomiast, można puszczać pieskowi, który siedzi w klatce, nagrania z dźwięków na ulicy, jednocześnie obdarzając go uwagą, chwaląc lub nagradzając pysznym jedzeniem. Dobrze byłoby, żeby pierwsza podróż była stosunkowo krótka i zakończona pochwałami oraz wspaniałym spacerem.

W przypadku, gdy piesek będzie podróżował na tylnym siedzeniu zapięty w pasy, naukę należy rozpocząć od przymierzania w domu szelek. Powinien on kojarzyć je pozytywnie, dlatego też po ich założeniu zasługuje na pochwałę i miły spacer. Z czasem, gdy zaakceptuje nowe akcesoria do jazdy, można zabrać go do samochodu i zapiąć na tylnym siedzeniu. Za pierwszym razem warto pozostać na etapie samego zapięcia pupila oraz nagrodzenia jego cierpliwości. Z czasem można zamknąć drzwi i usiąść na miejscu kierowcy, aby oswoił się z nową sytuacją. Kolejnym etapem będzie krótka przejażdżka zakończona pochwałami i spacerem.

Jak przygotować psa

Należy pamiętać, że zwierzęta mogą cierpieć na chorobę lokomocyjną, a przy pierwszych podróżach mogą przytrafić im się sensacje żołądkowe ze stresu. Dlatego przed wyjazdem nie należy podawać pupilowi dużego posiłku lub sporej ilości wody.

Jak już pisaliśmy w poprzednim artykule, nasi psi przyjaciele bardzo dobrze odczytują emocje człowieka i często przejmują je od nas. Dlatego chcąc zachować spokój pieska, należy dbać o miłą atmosferę między pasażerami. W przeciwnym razie zwierzę może zestresować się.

Na komfort jazdy wpływa nie tylko jej płynność, ale także temperatura. Dlatego warto upewnić się, czy pieskowi nie będzie gorąco lub czy klimatyzacja nie będzie na niego dmuchać zbyt intensywnie. Dużo psów bardzo nerwowo reaguje na podmuchy, a co więcej, klimatyzacja nawet w upalne dni może spowodować przeziębienie.

Jednak pod żadnym pozorem nie należy pozwalać czworonogowi wystawiać głowy przez otwarte okno poza pojazd. Może to skutkować zawianiem i związanymi z nim zapaleniami m.in. ucha, a także potrąceniem przez przejeżdżający obok pojazd.

 

Pamiętaj!

Zasłużona przerwa

Przy dłuższych trasach istotna jest przerwa na odpoczynek. Samochód najlepiej pozostawić w cieniu, aby po rozprostowaniu nóg nie wracać z pieskiem do upalnego pojazdu. Dla psa jest to moment na krótki spacer, załatwienie potrzeb fizjologicznych i uzupełnienie płynów. Należy pamiętać, aby zabrać ze sobą miseczkę oraz wodę.

Tutaj należy podkreślić, że pozostawianie psa w rozgrzanym samochodzie może skończyć się nawet jego śmiercią. Temperatura wewnątrz pojazdu potrafi powodować mięknięcie plastikowych butelek i sięgać nawet do 80 stopni Celsjusza. Dlatego jeżeli musimy na chwilę oddalić się i nie mamy z kim zostawić pupila, należy pozostawić pojazd w cieniu oraz uchylić okno.

Nie wolno pozostawiać pieska samego w zamkniętym samochodzie na dłużej niż to konieczne i niedopuszczalne jest wielogodzinne pozostawianie zwierzęcia w takim miejscu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *